Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HUMOR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HUMOR. Pokaż wszystkie posty

27.9.09

Marchewka dla zwycięstwa


Lewitt i Him. Vegetabull

Dziś pisze Marta Tymowska (specjalnie dla 7410Z):
Wraz z wybuchem II wojny światowej brytyjski rząd powołał Ministerstwo Żywności. Ministry of Food pomagało rodzinom najlepiej wykorzystać wojenne racje żywnościowe. Organizowało kampanię Dig For Victory - jak uprawiać warzywa w przydomowych ogródkach. Mobilizowało i wysyłało tysiące umiejących gotować kobiet do szkół, fabryk, klubów. Zakładało punkty porad kulinarnych. Nigdy później Brytyjczycy nie odżywiali się tak zdrowo.

Właśnie dlatego mój kulinarny guru Jamie Oliver, który żyje misją naprawy sposobu odżywiania Brytyjczyków, założył w miasteczku Rotherham Ministry of Food Centre. "Chcę pokazać ludziom, że każdy może gotować, że to zabawne, wręcz cool, że można w ten sposób zaoszczędzić pieniądze i zdrowiej żyć". W Ministry of Food odbywają się kursy gotowania. Każdy uczestnik zobowiązuje się, że nauczy dwie znajome osoby jakiegoś przepisu. Kursy cieszą się niesłychaną popularnością. Jamie ma nadzieję, ze jeśli akcja powiedzie się w Rotherham, centra Ministry of Food powstaną również w innych miastach.

A powyżej: Jarzynobyk. Plakat Lewitta i Hima pochodzi z czasów pierwszego Ministerstwa Żywności i zachęca, by ograniczyć spożycie mięsa. (Znalezione na Flickr.com)

17.9.09

Merlot i inni



Ewa Wieleżyńska pisze na swoim blogu:
...Ronald Searle opublikował w 1983 roku książkę: The Illustrated Winespeak. Ronald’s Searle Wicked World of Winetasting. Z wrodzoną sobie skłonnością do dostrzegania komizmu w ludzkich zachowaniach rysunkami spointował kalki degustacyjnego żargonu. Książkę Searle’a można również czytać jako ilustrowany podręcznik popularnych winiarskich sformułowań.



"Full, fruity character"



"Should remain in cellar for two or three years"



"Lacks Subtlety"



"Unpretentious"


RONALD SEARLE, rocznik 1920, angielski rysownik i karykaturzysta.
Miał 22 lat, gdy w Singapurze dostał się do japońskiej niewoli. Przed wojną studiował sztukę, debiutował w prasie. W obozie Searle nie przestawał rysować. Na swoje nieszczęście zaczął też wydawać gazetkę, która zirytowała starszych brytyjskich oficerów.

Kiedy Japończycy zażądali wyznaczenia grupy żołnierzy do pracy w dżungli, dowódcy skorzystali z okazji, żeby się go pozbyć. Artysta trafił na budowę kolei Tajlandia-Birma. Miał szczęście - przeżył. W odróżnieniu od 90 000 azjatyckich robotników i 16 000 Brytyjczyków, Australijczyków, Holendrów i Amerykanów.

Od lat mieszka w południowej Francji. Nie lubi filmu "Most na rzece Kwai".

15.9.09

Pluton za plutonem za plutonem



Najfajniejsze reklamy powstawały w czasach, kiedy jeszcze nie było specjalistów od reklamy, nikt nie słyszał o copywriterach i art-directorach, a całą robotę odwalali graficy. Na dowód prezentujemy przedwojenne ogłoszenie Fabryki Palenia Kawy, Cykorii i Surogatów Kawy "Pluton". Projekt Eryka Lipińskiego (podpis "erl" po lewej stronie).

Obrazek znalazłem na portalu Made in Wola poświęconym historii wolskiego przemysłu.

22.7.09

Pamięci zecera Zajączkowskiego



Dziewiętnaście lat temu Sejm zlikwidował święto 22 lipca. W sobotnio-niedzielnym wydaniu Gazety z 21 lipca 1990 r. ukazał się mój rysunek w tej sprawie.



Właściwie ten żart nadal mnie śmieszy, chociaż z biegiem lat staje się coraz bardziej niezrozumiały:
  • Co miał z tym wspólnego E. Wedel?
  • I kto to był zecer Zajączkowski?!!
UZUPEŁNIENIE:
Zecer to nie imię, zecer to nie nazwisko, zecer to zecer. Z Chełma. W tym Chełmie (albo i nie w Chełmie) składał (albo i nie składał) Manifest PKWN (albo i nie PKWN). Różnie o tym mówią. W każdym razie był to najsłynniejszy zecer PRL i przy różnych okazjach wspominał wydarzenie, które dało mu tytuł do chwały.

W Narodowym Archiwum Cyfrowym są nagrania gawęd zecera Zajączkowskiego. Chciałem dać link, ale okazało się, że żadnego z nagrań zgromadzonych przez NAC, nie można wysłuchać w internecie. Jak wyjaśnił pracownik Działu Nagrań: "ktoś mógłby je wykorzystać niewłaściwie." Na pociechę dodał, że mogę wpaść i posłuchać na miejscu. Już lecę!

25.6.09

Po ciemku


Bossfield / Imperial War Museum

Minęła najkrótsza noc w roku. Z tej okazji jeszcze jedno znalezisko ze zbiorów Imperial War Museum. Plakat pochodzi z czasów ostatniej wojny, dotyczy zaciemnienia przeciwlotniczego.

O angielskim humorze na ciężkie czasy pisaliśmy w postach:

30.4.09

Wichajster w Traffic Club!

Bardzo mi miło poinformować Państwa, że 07 maja odbędzie się wernisaż wystawy rysunków Marcina Wichy z Tygodnika Powszechnego i nie tylko. Miejsce akcji: Traffic Club w Warszawie. Zapraszamy wszystkich naszych wiernych czytelników (i nie tylko). Dobra zabawa gwarantowana!


Rubryka Wichajstra zadebiutowała w „Tygodniku Powszechnym” nr 7/2007 z dnia 18 lutego 2007. Od tego czasu rysunki ukazują się co tydzień, początkowo na ostatniej stronie, a od nr 4 9/2007 na kolumnie „Komentarze”. Można je także oglądać na stronie wichajstry.blog.onet.pl. W ciągu tych lat pismo zmieniło format (i to dwukrotnie), a kraj przeżył rewolucję moralną, szarpnięcie za cugle i dwa konkursy Eurowizji, po czym śmiało wkroczył w epokę kryzysu gospodarczego... (ciąg dalszy w katalogu wystawy)