Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZKOŁA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZKOŁA. Pokaż wszystkie posty

17.1.11

Państwo Power Pointa

Zebranie dla rodziców w pobliskiej szkole.

Nie wiadomo, ile powstanie oddziałów przedszkolnych. Nie wiadomo, ile zerówek. Nie wiadomo, czy nauka będzie się odbywać na jedną zmianę. Biuro edukacji jeszcze tego nie ustaliło. Ale za to mamy dla państwa przysłaną z kuratorium prezentację komputerową!

I zaraz na ekranie pojawia się obrazek przedstawiający jakąś upiorną kukłę (najwyraźniej spokrewnioną z laleczką Chucky) i napis "Sześciolatek idzie do szkoły".

Witajcie w państwie Power Pointa!

Poniżej kilka kadrów, prosto z kuratorium. Doceńcie ich subtelną urodę i elegancką typografię.
_____
"Atek idzie do szkoły".


_____
Frytki dla Naszej Pani?


_____
Nową podstawę programową symbolizuje ktoś obrócony do góry nogami. Ciekawe.


_____
Zakończenie. Więcej jest > tutaj.


Źródło: Kuratorium Oświaty w Warszawie.

20.11.10

"Wąsów zapuszczać nie wolno"


Test kompetencyjny dla absolwentów przedszkoli / Źródło: Cyfrowa Biblioteka Narodowa

_____
Kilka znajomych osób już wkrótce pójdzie do zerówki. Osoby te powinny się zawczasu zapoznać z zasadami obowiązującymi w szkole. Dlatego dziś:

PRZEPISY DLA UCZNIÓW
zatwierdzone przez Radę Wychowania Publicznego.
(fragmenty)

1. Uczniowie przychodzić zawsze powinni do szkoły w godzinach wyznaczonych, bez najmniejszego spóźniania się.
2. Jeżeli który z uczniów nie będzie mógł przyjść do klassy, winien przysłać świadectwo od rodziców lub opiekunów wyrażające przyczyny, dla których przybydź nie mógł.

3. Każdy uczeń przychodzić powinien do klassy czysto ubrany, o ile stan jego dozwala; suknie, chociażby i przechodzone były, mają bydź należycie wyczyszczone, również jak obuwie, twarz i ręce umyte, włosy ostrzyżone i uczesane, paznogcie obcięte. Wąsów zapuszczać nie wolno.

4. Uczeń przed przybyciem do szkoły, winien naprzód podług ustanowionego porządku iść do kościoła, następnie zająć swoje miejsce w klassie, i położyć gdzie należy swoje rzeczy.

(...)

8. Nim przyjdzie nauczyciel do klassy, lub gdy się oddali z niej podczas lekcyi, uczniowie siedzieć mają spokojnie, i zajmować się swoim przedmiotem.

9. Gdy nauczyciel wykłada lekcyją, uczniowie słuchać powinni z największą uwagą; rozmowy wszelkiej, a tem bardziej swawoli surowo zabrania się.

10. Na zapytanie czynione przez nauczyciela, uczniowie nie powinni sami wyrywać się z odpowiedzią, lecz ten tylko ma odpowiadać, kto bedzie zapytany. Uczeń chcący zapytać się o co, lub mówić, da znak przez podniesienie ręki i oczekiwać będzie pozwolenia nauczyciela.

11. Najsurowiej zakazują się w klassach: wszelkie głośne rozmowy, krzyk, śmiech, tupanie nogami, chodzenie po ławkach i inne nieprzyzwoite postępki.

12. Nie wolno wychodzić z klass podczas lekcyi bez koniecznej potrzeby i zezwolenia.

13. Gdy zadzwonią na zmianę lekcyj, lub na ukończenie klass, uczniowie nie powinni się wcale ruszać z miejsca, lecz oczekiwać pozwolenia na to nauczyciela.
_____
Każdy z czytelników wie, że "rozpuszczenie młodzieży szkolnej wieku naszego wychodz(i) poza wszelkie granice". Przyczyną tego stanu rzeczy jest "mylne, lecz dla teraźniejszych wyobrażeń ponętne zdanie, iż z dziećmi jak najłagodniej obchodzić się potrzeba."

A przecież, tylko rózga "ojcowską ręką i z rozsądkiem użyta, zdolna (jest) utrzymać dzieci w zbawiennej bojaźni, zasłonić je od szkodliwych wrażeń i wykorzenić złe skłonności, które od samej kolebki walczą już w dziecięciu dla wybicia się na wolność..."

Nic dodać, nic ująć. Wszystkie cytaty pochodzą z dzieła "Powody jakie skłoniły do uzupełnienia przepisów Karności Szkolnej, z dodaniem Instrukcyj dla tejże Zwierzchności, tudzież dla uczniów". Warszawa, 1835.
_____
Całość dostępna w cyfrowych zbiorach Biblioteki Narodowej (tutaj >)





1.9.10

Geniusz z zawijasem



Chciałbym powiedzieć coś dobrego o szkole. Otóż szkoła ma jedną niezaprzeczalną zaletę. Jest ostatnim miejscem, gdzie jeszcze się używa pisma odręcznego. Ostatnią enklawą, której nie podbił Times New Roman ani Arial.

Dlatego warto polecić - zwłaszcza nauczycielom - "Podręcznik grafologii" Cezarego Lombroso (tego od czaszek i zbrodniarzy). Rzecz ukazała się w 1894 roku. Przekład polski: S. T. (bez daty i miejsca wydania).

Oto intrygujące wnioski, które autor wysnuł ze sposobu pisania małego i:
1. Kropka nieznaczna - słabość, tchórzliwość, brak energii.
2. Kropka okrągła, duża, wysoko nad literą - siła woli, szybkość w decyzji.

3. Duża kropka, jakby kleks - namiętność, zmysłowość.

4. Wydłużona kropka - żywość, skłonność do dziwactw.

5. Kropka poza literą - nieporządek, pobieżność, płytkość.

6. Kropka w kształcie podłużnym - dobre skłonności, panowanie nad sobą.

7. Kropka prawidłowa - zamiłowanie do porządku, pedanterja.
Opuszczenie kropek oznacza nieuwagę, niedbałość (kto by pomyślał! - przypis MW)
A po czym poznać geniusza? Po dużym P.
Duże P w formie czcionki, z górną linją wysuniętą w dół - genjalność, poczucie piękna.
Poza tym:
Charakterystyczną cechą pisma genjalnych ludzi jest forma drukowana dużych liter, wyrobione uproszczone pismo, ostrość i wyrazistość linii, ostatnie litery słów mniejsze od pierwszych (...).
W nowym roku szkolnym życzymy wszystkim dzieciom, żeby ich małe m było faliste (elegancja i smak), duże N rzucone z rozmachem (siła wyobraźni, szlachetność), a V miało kanciaste linie (siła woli).

17.6.09

Żywo nuż, daj mi nóż

Z okazji końca roku szkolnego.
Pamięci Władysława Ludwika Anczyca (1823-1883), autora pieśni "Hej, strzelcy wraz", pisarza, poety i właściciela drukarni w Krakowie.

Na jego twórczości J. W. Gomulicki nie zostawił suchej nitki. Wiersze Anczyca były to utwory słabe, "albo zbyt chropawe i niedołężnie opracowane, albo zbyt gładkie i naśladowcze". Słusznie popadły w zapomnienie.

A przecież facet, który wymyślił zdanie "Żywo nuż, daj mi nóż", musiał mieć niezwykłą i mroczną osobowość... Nie wiem, co takiego dzieci uczyniły W. L. Anczycowi, ale musiało być to coś okropnego, bo i zemsta była straszna: "Warz mleko i waż ryż wasz".

I jeżeli dzisiaj jakieś współczesne dziecko - a mówię to zupełnie ogólnie, nie wskazując nikogo palcem - jeśli dzisiaj jakieś dziecko narzeka, że czytanki w podręczniku "Wesoła szkoła" są zbyt trudne, to ja temu dziecku powiadam: ciesz się, smarkaczu, że nie musiałeś się uczyć z elementarza pana Anczyca!...

Strona tytułowa.
(Aby powiększyć, klikaj na obrazki)




Abecadło zwyczajne i pochyłe. Na razie kaszka z mleczkiem, ale poczekajcie...




Zwróćcie uwagę na "Zdania dla wprawy". "Jasiu mój idzie wuj" - to jeszcze da się wytrzymać. Ale "Na lód idzie lud"?!




"Wyrazy jednozgłoskowe najtrudniejsze".




"Pod kościołem stoi uboga żebraczka zziębnięta i zsiniała. Wieprze przewalają się w błocku" - kawał realistycznej prozy na str. 35.




Na str. 37 dziecię ma okazję zapoznać się ze średnikiem. Hurra, nareszcie! Ale najpierw cymesik: "Konstantynopolitańczykowie" (str. 36).




"Nad prawdziwie ubogiemi trzeba się litować" (str. 45).




No, dobra. Tym razem daruję wam czytankę o Justysi, która "przez swe nieposłuszeństwo utraciła życie". Ale pamiętajcie "nie bawcie się zapałkami, żeby was takie nieszczęście nie spotkało, jak tę biedną Justysię".
Za to na stronach 127 - 129 poemat o myszce, który każe zweryfikować pogląd na temat poezji Anczyca. To jest naprawdę przejmujące!



Na dzisiaj już wystarczy. Wesołych wakacji!
( Reprodukcje: National Digital Library)