Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ANTYDESIGN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ANTYDESIGN. Pokaż wszystkie posty

29.12.13

Rocznica

Na pożegnanie roku 2013,
(rocznicowa witryna księgarni w Milanówku).


23.1.11

Babunia Revisited

Czytelnicy wciąż nadsyłają nam zdjęcia dotyczące marki Babunia.
Poniżej prezentujemy najciekawsze.

_____
Parytet w śledzikach. Firma Seko oferuje "Śledzika babuni" (produkt rybny marynowany) oraz "Śledzika dziadunia" (produkt rybny solony).


Fot.: A. R.-R.
_____
A tutaj zdjęcie z cyklu "Babunia na polskich dróżkach".


Nadesłał: G. R.
_____
Dziękujemy naszym korespondentom!
Więcej o marce babunia > (tutaj)

21.1.11

Logo do raportu


Fot. EPA/ Siergiej Chirkow) / Żródło: TVP INFO

Na pierwszym planie Tatiana Anodina. Ale czy zwróciliście uwagę na ten emblemat w tle?

Tak, to logo Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK).
Jeden z naszych współpracowników określił ten znak jako "typograficzny odpowiednik katastrofy lotniczej".


Źródło: You Tube

_____
Dla zachowania bezstronności odwiedziliśmy także stronę polskiej Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Poniżej zimowe logo PKBWL (wraz z oryginalnym podpisem). Bije od niego powaga.


Źródło: PKWBL

_____
Poza sezonem świątecznym logo PKBWL wygląda tak:


Źródło: PKWBL

17.1.11

Państwo Power Pointa

Zebranie dla rodziców w pobliskiej szkole.

Nie wiadomo, ile powstanie oddziałów przedszkolnych. Nie wiadomo, ile zerówek. Nie wiadomo, czy nauka będzie się odbywać na jedną zmianę. Biuro edukacji jeszcze tego nie ustaliło. Ale za to mamy dla państwa przysłaną z kuratorium prezentację komputerową!

I zaraz na ekranie pojawia się obrazek przedstawiający jakąś upiorną kukłę (najwyraźniej spokrewnioną z laleczką Chucky) i napis "Sześciolatek idzie do szkoły".

Witajcie w państwie Power Pointa!

Poniżej kilka kadrów, prosto z kuratorium. Doceńcie ich subtelną urodę i elegancką typografię.
_____
"Atek idzie do szkoły".


_____
Frytki dla Naszej Pani?


_____
Nową podstawę programową symbolizuje ktoś obrócony do góry nogami. Ciekawe.


_____
Zakończenie. Więcej jest > tutaj.


Źródło: Kuratorium Oświaty w Warszawie.

10.11.10

Orzeł biały, ale jaki?

Orzeł to jeden z najpopularniejszych motywów graficznych w naszym kraju. Nie jesteśmy ornitologami, ale z okazji święta narodowego postanowiliśmy przyjrzeć się białym orłom nieco bliżej.

Poniżej prezentujemy ranking naszych ulubionych przedstawicieli gatunku (klikajcie, jeśli chcecie powiększyć obrazki)

_____
Najpierw orzeł państwowy. Oficjalne godło, prosto z Dziennika Ustaw i Wikipedii.




_____
A teraz zobaczmy, co się dzieje, gdy orzeł wpadnie w szpony administracji centralnej. Nudziarze z MSZ obchodzą się z nim stosunkowo łagodnie...



_____
..ale już na stronie Ministerstwa Infrastruktury pojawia się nowość: orzeł szary. Finezja rysunku wskazuje, że w Departamencie Promocji kalkowali go przez kartkę (z dwuzłotówki).



_____
Ministerstwo Finansów. Biały orzeł na niebieskim tle.



_____
Ministerstwo Sprawiedliwości. Niebieski orzeł na białym tle.
Z tej jednokolorowej wersji korzysta wiele instytucji (niestety narysowana jest byle jak i nie sposób jej przyzwoicie wydrukować).



_____
W Ministerstwie Obrony Narodowej orzeł rozwija skrzydła. Czytelnicy 7410Z znają nasze upodobanie do dizajnu mundurowego, więc wybaczą nam kilka dodatkowych przykładów.





_____
Każdy rodzaj wojsk ma swojego orła. Od lewej orzeł lądowy, morski i powietrzny. Jak na ogólne standardy - wszystkie trzy zaprojektowano bardzo dobrze. Zastanawia nas tylko, dlaczego orzeł lotniczy ma takie mikre skrzydełka?



_____
A tutaj mocarne logo Wojska Polskiego (spod wprawnej ręki samego Andrzeja Pągowskiego).



_____
I jeszcze coś ze służb. Logo CBŚ - orzeł dziobie ośmiornicę.



_____
Orzeł CBŚ ma naśladowców. Jak doniósł "Dziennik Gazeta Prawna" prywatne firmy ochroniarskie plagiatują logo Biura. Przykład poniżej: "Kochanie, orzeł właśnie porwał nasz samochód!"



_____
Wracajmy do cywila. Złoty klasyk polskiego logotypu. Zawsze nas intrygowało, czy używanie godła narodowego w charakterze kropki nad i nie świadczy o pewnej megalomanii? Ale dzisiaj już wiemy. Orzeł jest dumny będąc kropką w takim miejscu.



_____
Krajowa Izba Gospodarcza. Orzeł ukrzyżowany. Maksymilian Biskupski by tego nie wymyślił.



_____
Orzeł adwokatury polskiej. Biedny ptak wygląda jakby właśnie przeszedł przez niszczarkę do papieru. Pospieszne niszczenie dokumentów może świadczyć o nadchodzących problemach prawnych - i w tym sensie znak adwokatury jest trafiony w punkt.



_____
Orzeł w ogólnym zarysie (z powiatu gnieźnieńskiego). Fajne, że ma dwie korony.



_____
I jeszcze coś z biznesu. Pamiętaliście o zimówkach?



_____
Wreszcie nasz faworyt, laureat Grand Orła 2010. Logo jest piękne, ale o wyborze rozsztrzygnęła nazwa.
"Orzeł Polska". Tak jest!... Polska orzeł - dobra orzeł.

Czytajcie dalej, bo...



_____
...na pewno chcielibyście wiedzieć, co produkuje firma "Polska Orzeł"?
Ogórki kiszone, oczywiście.



_____

23.10.10

Profanacja, kurczę blade


Źródło: Empik

Wiecie kto to jest, ten z prawej?

Nie zgadniecie. Mikołajek. Tak wygląda w nowym filmie animowanym (już do kupienia w salonach empik).

Wygląda na to, że Mikołajek spotkał swojego Disneja. Żegnaj, Jean-Jacques Sempé...


_____

30.5.10

Imperium dzieciom


Świnka w Czelabińsku / Źródło: English Russia (x 6)

Nadchodzi Dzień Dziecka. Czas pomyśleć o naszych milusińskich. Strona "English Russia" zaprasza w niezwykłą podróż szlakiem postradzieckich placów zabaw. Poniżej kilka przykładów. Mocna rzecz.

Malarstwo ścienne w Ilijczewsku


Drabinki w Tule


Zjeżdżalnia w Czelabińsku


Doktor Ojboli (nie wiadomo gdzie)


Robot (miejsce pobytu nieznane)


Więcej (> tutaj)

12.3.10

Dręczenie plakatem. Wpis bez ilustracji

Ostatni tydzień upłynął pod znakiem przemocy wizualnej. Byliśmy dręczeni za pomocą plakatów. Najpierw Hitler z embrionami. Potem reklama festiwalu Misteria Paschalia. Zajrzyjcie na ich stronę, jeśli macie mocne nerwy.
(Link dla odpornych).
Czy to ktoś z widowni? Za co mu to zrobili? Tylko dlatego, że chciał posłuchać Montserrat Figueras?

8.3.10

Gość w dom...


Fot. 7410Z (x5)

Jest taki rodzaj twórczości plastyczno-literackiej, który rozkwita na styku przestrzeni publicznej z podwórkiem.

Blog 7410Z przedstawia Małą Galerię Gościnności (zdjęcia z Kazimierza nad Wisłą i okolic).








_____
W internecie można kupić wiele innych wzorów, od "UWAGA ZŁY PIES" po "JEŚLI ON CIĘ NIE ZAGRYZIE TO JA CIĘ ZASTRZELĘ" (to już chyba groźba karalna?)

Klasykiem gatunku pozostaje "DOBIEGAM DO FURTKI W 2 SEKUNDY A TY?". W wersji light (dla zgniłych humanitarystów) napis głosi ""DOBIEGAM DO FURTKI W 5 SEKUND A TY?"

24.2.10

Módl się, pracuj i koloruj


Okładki podręczników z serii "Wesoła szkoła".

Tak mniej więcej wygladają podręczniki, z których uczy się moje dziecko... Jak to określić? Typograficzny odpowiednik junk foodu? Graficzne deprawowanie nieletnich?

Więcej na ten temat:
Módl się, pracuj i koloruj w TP 9/2010

23.1.10

Nordic Gold

Z cyklu: ANTYDESIGN
Prezes Skrzypek bije monetę. Sądziłem, że rekord złego gustu pobił przy okazji trzydziestosiedmiozłotówki (!) z księdzem Popiełuszką oraz dziesiątki z kroplą krwi z cyrkonii. Byłem w błędzie. Do kolekcjonerskiego obiegu trafiło właśnie 2 zł z okazji rocznicy wyzwolenia Auschwitz (z napisem "Arbeit Macht Frei"). Jak informuje bank monetę wykonano ze stopu "Nordic Gold".


Źródło: NBP

13.1.10

Już nikt nigdy przez ten font życia pozbawiony nie będzie

No proszę! Nie tylko my komentujemy typografię przeprosin Zbigniewa Ziobry. W dzisiejszej Gazecie Wyborczej Stanisław Mancewicz pisze:
Szkoda wielka, że nic nie wiemy o projektancie tablicy pokazanej w telewizji. Skąd pomysł na jej kolor? Kto wymyślił rozmiar czcionki, kto dobrał jej krój?

Najprawdopodobniej - tak muszę napisać, bo jako się rzekło słabo było widać - to czcionka o nazwie Comic Sans, produkcji Microsoftu. Najbardziej znienawidzona czcionka świata. Istnieje globalna akcja, a nawet specjalna strona w sieci, w której można podpisać się pod apelem o zmiecenie z powierzchni Ziemi tego ohydnego tworu.
Całość > (tutaj)

Dziwnym zbiegiem okoliczności w tym samym wydaniu jest jeszcze jeden, tym razem śmiertelnie poważny, tekst poświęcony czytelności pisma.
Lekarze wypełniają recepty bardzo niewyraźnie, łatwo o pomyłkę. Powinni korzystać z komputerów lub przynajmniej pisać drukowanymi literami - uważają farmaceuci Pismo z prośbą o wprowadzenie do przepisów regulacji w tej sprawie wysyła dziś do ministerstwa zdrowia Zachodniopomorska Okręgowa Izba Aptekarska.

To na jej terenie doszło w grudniu do fatalnej pomyłki. Sześcioletnia Asia z podszczecińskiej wioski miała przepisany lek na astmę. Aptekarka z Kamienia Pomorskiego wydała inny środek o podobnej nazwie - na zakrzepicę. Błąd wykryto dopiero, kiedy dziecko źle się poczuło; Asia musiała przejść transfuzję. (...)

Mimo tej dramatycznej historii lekarze niczego się nie uczą. Piszą coraz gorzej - mówi Danuta Parszewska-Knopf, prezes ZOIA. - Boimy się, że w końcu może dojść do nieszczęścia.
Całość > (tutaj)

9.1.10

Bardzo przepraszam, Comic Sans


Źródło: TVP 1

Jak donosi wyborcza.pl Zbigniew Ziobro "wreszcie przeprosił dr. Mirosława Garlickiego za słynne słowa już nikt nigdy przez tego Pana życia pozbawiony nie będzie. Ogłoszenie pojawiło nagle dziś wieczorem w blokach reklamowych TVP, TVN i Polsatu tuż po głównych wiadomościach."

Nas zainteresował głównie dobór czcionki. Były minister użył litery rodem z przedszkolnych kinderbali: Comic Sans to popularny krój imitujący napisy w komiksowych dymkach, znany m.in. z opakowań lalek Beanie Babies.

Ziobro chciał w ten sposób coś przekazać?


Źródło: Wikipedia
________
  • O typografii przeprosin sądowych pisaliśmy już (tutaj)
  • O Comic Sans i ruchu na rzecz zakazu używania tego fontu (tutaj)

20.11.09

Sierp, młot i okładki albumów (Cz. 1)

Kto powiedział, że radziecki dizajn umarł razem z Rodczenką? Źródła inspiracji biły znacznie dłużej. Na dowód garść projektów z epoki pieriestrojki.

Dziś pisze dla nas Konrad Kołodziejski -- znawca i miłośnik radzieckiej i postradzieckiej muzyki pop, bywalec dyskotek Mińska i Władywostoku, wnikliwy obserwator postimperialnych trendów i mód. Specjalnie dla bloga 7410Z Konrad wybrał i opisał okładki swoich ulubionych płyt. Uwaga! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

________


Kris Kelmi.
Ostatnie tchnienie estońskiej estrady. Uwagę zwraca jego image -- klasyczny dla sowieckich gwiazd epoki pierestrojki. Długie, tlenione, włosy -- traktowane tu jako oznaka buntu oraz wspaniała srebrna marynarka -- symbol sławy. Trzeba wiedzieć, że w tamtych czasach większość sowieckich muzyków obowiązkowo zakładała cudownie błyszczące srebrne lub złote wdzianka. Obok marynarek były to budzące zachwyt złote, sięgające do samych stóp, płaszcze.

Kelmi to jeden z wybitniejszych przedstawicieli nurtu kataryny w sowieckiej muzyce. Nazwa się wzięła od słowa „katarynka”, korba się kręci i wciąż słychać to samo. Bo Kelmi śpiewał tak jakby nie śpiewał. Monotonnie, jednolicie. Z każdą kolejną minutą płyty wszystko naturalnie się wyciszało, uspokajało. Idealna muzyka pod napisy końcowe. Dlatego też w telewizyjnych programach muzycznych zawsze śpiewał jako ostatni.

Od czasu, gdy przepadł o estońskiej muzyce nikt nie słyszy.

________


Bogdan Titomir „Wysokaja energia”. Z nazwiska i imienia można by domniemywać, że to Ukrainiec. Z wyglądu też. Ale skąd pochodził, nie mam pojęcia. Zadebiutował u boku Siergieja Liemocha w duecie Car-man, który był znany m.in. z takich hitów jak „San Francisco, eto gorod w stilie disco” (to były czasy krótkotrwałego zachwytu Ameryką). Potem spróbował kariery solowej, jako rosyjska odpowiedź na gangsta-rap. Wprowadził do rosyjskiej muzyki okrzyki: „come on” oraz „touch down”.

Jego kariera skończyła się niespodziewanie w 1996 roku, gdy wystąpił na wiecu poparcia dla kandydatury Borysa Jelcyna na Wasiljewskim Spuskie w Moskwie. Gdy pojawił się na scenie i zaczął wykrzykiwać do publiczności: „Ja za Jelcyna. Diełaj kak ja! Diełaj kak ja! Diełaj kak ja!” w jego stronę posypał się grad jabłek i pomidorów. Władza zrozumiała swój błąd i skreśliła go z listy gwiazd. Putin ukazu nie uchylił.

________


Igor Nikołajew „Mielnica”. Tym albumem utorował sobie drogę na szczyty posowieckiej estrady. Wcześniej próbował sił jako adorator i kompozytor przebojów Ałły Pugaczowej. Nikołajew -- co zresztą widać -- pochodzi z Sachalina. Jego znak rozpoznawczy to tlenione strąki na głowie i nietlenione wąsy. Rzadki przypadek człowieka, który wygląda dziś tak samo jak w 1985 roku. Co nie oznacza, że wciąż wygląda młodo.

„Mielnica” to przebój wybitny. Cały czas przewija się przez niego wspaniale drażniący natrętny motyw (coś jakby dudniące trąby), który spaja kompozycję w całość. Po wysłuchaniu „Mielnicy” nie sposób od tego już nigdy uwolnić. To z pewnością zadziałało na rosyjskich speców od show-biznesu, bo postanowili zainwestować w Nikołajewa. I tak powstał wideoklip do „Mielnicy”. Coś niewiarygodnie genialnego. Akcja klipu rozgrywa się jesienią. Fabuła jest nieskomplikowana: Nikołajew jedzie trolejbusem. Jedzie. I jedzie. A w momencie gdy pojawiają się trąby, kamera robi zbliżenie na kręcące się koło trolejbusu. A że w trolejbusach ZiU koła miały kształt wiatraka, wszystko staje się jasne. Bo „Mielnica” po rosyjsku znaczy „Młyn”.


Tekst: (C) 2009 by Konrad Kołodziejski
Ilustracje: englishrussia.com