Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FELIKS TOPOLSKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FELIKS TOPOLSKI. Pokaż wszystkie posty

24.4.09

Topolski w podziemiu




Trudno się rozstać z Feliksem Topolskim. Dziś jeszcze dwa plakaty znalezione w zbiorach internetowych London Transport Museum. Oba powstały na zlecenie londyńskiego metra w 1938 roku, trzy lata po przyjeździe artysty do Anglii.
Dwaj inni graficy z Polski pracowali w tym samym czasie dla tego samego klienta. Ale o spółce Lewitt i Him - innym razem.

15.4.09

Feliks Topolski w Tygodniku


W dzisiejszym "Tygodniku Powszechnym" (już w kioskach) jest mój artykuł o Feliksie Topolskim. Poniżej krótki fragment (wypowiedź naocznego świadka) oraz ilustracja - web exclusive!

- Starszy pan, ale pełen wigoru - opisuje Kuczborski - Tweedowa marynarka. Wyglądał jak Herkules Poirot bez wąsów. Za to jego dzieci - to już był prawdziwy "swinging London". Żadne nie mówiło po polsku. Daniel był kapitanem wioślarskiej drużyny Oksfordu. Jego siostra miała na imię Tessa... Jeździła przepięknym samochodzikiem, kupionym przez ojca. To był morris mini moke, taki dżip, terenówka na podwoziu mini morrisa - rozmarza się.

Więcej?


Zdjęcie ze strony britishcarlinks.com (gdybyście chcieli takiego kupić)

26.3.09

Topolski!


Nie wiem, jak mogliśmy to przegapić. Od 16 marca w Londynie znów można oglądać "Topolski century", kronikę XX wieku wymalowaną przez Feliksa Topolskiego w jego ostatniej pracowni pomiędzy arkadami mostu kolejowego w South Bank.
Renowacja obrazów i wnętrz kosztowała 3 miliony funtów. Koszty pokrył Heritage Lottery Fund z zysków brytyjskiej loterii państwowej. Grajcie w Lotto, Brytyjczycy!
Zwiedzanie: codziennie od 11:00 do 19:00. Niedziele od 12:00 do 18:00


(Strona z "Topolski's Chronicle", lata 60.)