29.12.13

Rocznica

Na pożegnanie roku 2013,
(rocznicowa witryna księgarni w Milanówku).


18.12.13

Em, Wu i kawałek Zet


Warszawa. 18.12.2013 Fot: Krystian Maj/FORUM

Sądziłem, że mnie to nie rusza. Myślałem, że żadne logo stworzone przez administrację publiczną nie zrobi już na mnie wrażenia.

Ale widzicie, co oni zrobili z literami na tej gustownej ściance konferencyjnej?!
Najpierw zszyli M i Z, chyba po to, żeby uzyskać wykres temperatury albo krzywą wzrostu - fetysz marketingowców. Potem odłamali kawałek Z, żeby pasowało. Makabra. Graficzny zapis błędu w sztuce lekarskiej.

Dlaczego? Za co? Nie mogą chociaż literek zostawić w spokoju?

19.10.13

Środa, 23 października, godz. 18:00


Miejsce: Pałac pod Baranami, Rynek Główny 27, Kraków
Opis: Nie gęsi - projektowanie graficzne w Polsce. Spotkanie z Piotrem Rypsonem
Prowadzenie: Marcin Wicha
Czas: Środa, 23 października, godz. 18:00

Festiwal Conrada: więcej (tutaj >)
Zapraszam!

13.10.13

Ę S K

Z cyklu: typografia ulicy Grochowskiej.
Litery samoprzylepne - ciąg dalszy.





Fot.: 7410Z

30.9.13

Amerykańskie okładki rosyjskiej klasyki

Lew Tołstoj. Śmierć Iwana Ilicza.
Okładka: Milton Glaser, 1960

Dziś rosyjska proza według Miltona Glasera oraz innych grafików epoki pop artu.

W amerykańskiej serii Signet Classic (wcześniej: Signet) od 1948 roku ukazują się masowe wydania klasycznej literatury. Poniżej kilka świetnych okładek z lat sześćdziesiątych.

A swoją drogą ciekawe, kogo przedstawia ilustracja Saula Lamberta na okładce "Lubki Kozak"? Tytułowa bohaterka, Lubka Szejnwejs o przezwisku Kozak, "klęła w drzwiach i piła na stojaka", ale chyba nie miała brody.

Izaak Babel. Lubka Kozak i inne opowiadania. 
Okładka: Saul Lambert, 1963
Antoni Czechow. Wybór opowiadań.
Okładka: Milton Glaser
Mikołaj Gogol. Martwe dusze.
Okładka: Milton Glaser
Iwan Turgieniew, Ojcowie i dzieci.
Okładka: Milton Glaser
Fiodor Dostojewski. Idiota.
Okładka: James Hill, 1969
Wybór humoresek.
Okładka: Hoeman, 1970

O tym, jak Milton Glaser portretował Pnina oraz o Zasadzie Czterdziestu Szczygłów można przeczytać (tutaj >)
- - - - -
Źródło: Flickr

29.9.13

Co czas robi z Timesem (i Arialem też)


Ekspresyjna typografia z Grochowa. Litery z folii samoprzylepnej po pewnym czasie nabierają nowych kształtów. 






Z materiałów producenta:
Pragniemy nadmienić, iż reklama wykonana z foli samoprzylepnej jest trwalsza od innych reklam, bardziej odporna na warunki atmosferyczne (wiatr, deszcz, promienie słoneczne, śnieg, utratę kolorów).
 - - - - -
Zdjęcia: 7410Z

23.9.13

Najlepsza nazwa mydła ever

Środek czystości dla pionierów.
Mydło „Bądź gotów”  (radzieckie opakowanie z lat 20.)

Źródło: Записки скучного человека


12.8.13

Jeż

  


Ten projekt ma 80 lat, a wygląda jakby powstał wczoraj.

Pismo dla dzieci "Jeż" ukazywało się w Leningradzie w latach 1928-1935.
Pisał do niego Samuel Marszak, Korniej Czukowski, Daniel Charms i inni oberiuci, nim przepadli w stalinowskich czystkach.

Poniżej jeszcze kilka okładek.


























I jeszcze specjalne wydanie z 1934 roku, wydrukowane po zabójstwie Kirowa. W środku numeru wiersze dzieci poświęcone zastrzelonemu sekretarzowi.

 




3.7.13

Steinberg (ok. 1660)

Znalazłem te obrazki szukając ilustracji na okładkę pewnej książki.
Nie ma wątpliwości - Wolfgang Hieronymus von Bömmel był Saulem Steinbergiem XVII wieku.

(...a na okładce i tak będzie zdjęcie).
_____
Źródło: Virtuelles Kupferstichkabinett

2.7.13

Ludzka twarz spamu

Pod jednym z moich postów, pojawił się komentarz tej treści:
oporcje tak аby przydatne? - najlepѕze konto internetowе pοmyślаł do tej pory. Zdaje się konto bankowe bez opłat naturalnіе, figa wіęcеј obecnie nіe wуmyślę. Można сoraz skromnіe smoły... Nіe, wуѕtaгczy, ladа nie przеѕadzić. Gwoli pewności nаpluł do śrоdka zаś zbyt. 


"Figa wіęcеј obecnie nіe wуmyślę"... Być może ten tekst stworzył jakiś robot na Filipinach, ale i tak brzmi w nim prawdziwie ludzkie znużenie. 
Nieznany przyjacielu spamerze, nie poddawaj się. Jestem z tobą skromnie smoły zaś i zbyt!

Może kiedyś po czesku?



Vlasta Burian śpiewa w polsko-czeskiej komedii "Dwanaście krzeseł".
Film z 1933 roku jest dość swobodną ekranizacją powieści Ilfa i Pietrowa - z praskim fryzjerem Ferdynandem Suplatko zamiast Ostapa Bendera (ciekawe czy coś zapłacili radzieckim autorom?).
Foxtrotta skomponował Władysław Dan, a polskie słowa ułożył Marian Hemar.
Tutaj najbardziej znane wykonanie Mieczysława Fogga:



A teraz wersja rosyjska ("Mu- mu") zaśpiewana przez Leonida Utiosowa i jego córkę Edit. Nagranie pochodzi z lat trzydziestych, ale wykorzystano je w rysunkowym filmie "Stara płyta" z 1982 roku. Przy czym, jako autor melodii figuruje aranżer orkiestry Utiosowa.



_____
A o plagiatach i naśladownictwach opowiada Mark Freidkin (tutaj >)

21.5.13

W Emili

Zapraszamy na spotkanie w MSN.
Najbliższy czwartek (23 maja) o 19:00


27.1.13

Duże twarze i postaci

(...) Plakaty filmowe uważane były wtedy za produkcję drugiej kategorii i szanujący się grafik uważałby za ujmę zajmowanie się tą pracą.
Ale po paru dniach Henryk wpadł na pomysł, żeby zgodzić się na propozycję Filmu Polskiego, pod warunkiem jednakże, że nie będziemy robić tych typowych plakatów z dużymi twarzami i postaciami artystów, ale że nasze plakaty będą kompozycją graficzną, dla której natchnieniem będzie treść filmu. Pomysł ten bardzo mi się podobał, podobał się również szefowej Tomaszewskiej, Marynie Sokorskiej, która zaakceptowała go całkowicie, nie zwracając uwagi na protesty zawodowych filmowców (...
)
Eryk Lipiński w liście do Zuzanny Lipińskiej, 1962 (podkreślenie moje.
List opublikowany w katalogu wystawy "Eryk i Zuzanna", Muzeum Karykatury, wrzesień-listopad 2011)

Poniżej plakat filmowy Eryka Lipińskiego z 1948 roku.


6.1.13

Aukcja stulecia

AP Photo/Photo Courtsey of Peter Sachs


Dentysta, Dr Hans Sachs, był jednym z pierwszych na świecie kolekcjonerów plakatu. Zaczynał pod koniec XIX wieku, jeszcze jako uczeń. Nim hitlerowcy doszli do władzy, zgromadził ponad 12.500 eksponatów.

W 1938 roku naziści - na polecenie samego Goebbelsa - zrabowali legendarną kolekcję. Sachs zdołał opuścić Niemcy z żoną, dzieckiem i kilkoma ocalonymi afiszami Toulouse-Lautreca. Nigdy więcej nie zobaczył swoich plakatów. Zmarł w 1974 roku w Stanach Zjednoczonych.

Po latach okazało się, że część kolekcji przetrwała w Berlinie Wschodnim. Minęły kolejne lata i niemiecki Sąd Najwyższy polecił zwrócić Peterowi Sachsowi własność jego ojca.

Niestety, żadne muzeum nie zdołało odkupić całego zespołu. 18 stycznia pierwsze 1300 prac trafi na aukcję w Nowym Jorku. 

W internecie można oglądać reprodukcje [tutaj >]. Niesamowity zestaw! 
Poniżej kilka (z 1300!) przykładów:












Jest też do kupienia kilka druków z Polski. 
Na przykład ten:




- - - - -
Źródło: Guernsey's


30.12.12

August w styczniu

- Auguście, dlaczego ty się ciągle martwisz?
- Ależ ja nie martwię się ciągle. Ja martwię się CZASAMI.
Na wystawie w Muzeum Karykatury pokazano ponad 70 rysunków Karola Ferstera, Charliego. Większość powstała w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Nie ma prac przedwojennych ani tych drukowanych tuż po wojnie w Krakowie. Krótko mówiąc - nie ma Augusta Bęc-Walskiego.

W latach czterdziestych gruby reakcjonista z jamnikiem tłoczył się wśród reklam kremów i bielizny na czternastej stronie "Przekroju". Wkrótce reklamy zniknęły, a i żarty Ferstera stały się mniej subtelne ("- Czy bolą pana uszy? - Mnie nie. Tylko tych, co mnie słuchają."). Ostatecznie August zniknął wraz z odwilżą.

Charlie bez Augusta Bęc-Walskiego to jak Disney bez Myszki Miki. Dla przywrócenia historycznej równowagi odszukałem w internecie kilka noworocznych rysunków z lat 1947-1955.

(Klikajcie, aby powiększyć)









Źródło ilustracji: Małopolska Biblioteka Cyfrowa
 - - - - -
Karol Ferster - wystawa retrospektywna
Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego, Warszawa Kozia 11
26 listopada 2012 - 20 stycznia 2013
Od wtorku do niedzieli: 10.00 - 18.00
W poniedziałki: nieczynne. We wtorki wstęp wolny.